Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Warto wiedzieć

Tenmoku – nie piec, lecz szkliwo z żelaza i ognia

Głęboka czerń, plamy oleiste i sierść zająca: Tenmoku nie oznacza regionu ani pieca, lecz szkliwo bogate w żelazo, pochodzące z Chin okresu Song.
Czarka do herbaty z żelazistym szkliwem tenmoku, rdzawobrązowa z ciemnym nakrapianiem
W skrócie
Tenmoku (天目) nie oznacza ani regionu, ani pieca do wypalania, lecz bogate w żelazo, ciemne szkliwo oraz stożkowaty kształt czarki do herbaty, z którym dotarło do Japonii. Jego początek sięga pieców Jian w chińskiej prowincji Fujian, gdzie w okresie Południowej Song (1127–1279) wypalano czarki do herbaty pokryte czarnym szkliwem. Nazwa pochodzi od góry Tianmu (po japońsku Tenmoku), skąd japońscy mnisi przywieźli takie czarki. Podczas stygnięcia rozpuszczony tlenek żelaza krystalizuje się na powierzchni, tworząc efekty zwane Nogime (sierść zająca), Yuteki (krople oleju) oraz rzadki Yōhen. W Japonii szkliwo to zaczęto stosować od XIII wieku, przede wszystkim w Seto.

Kto zagłębia się w lekturę o ceramice japońskiej, prędzej czy później zaczyna porządkować nazwy według mapy: Bizen leży w Okayamie, Hagi w Yamaguchi, Shigaraki w Shiga. W przypadku Tenmoku ten odruch prowadzi na manowce. Tenmoku nie jest ani miejscem, ani tradycją pieca, ani rodziną garncarzy, lecz szkliwem – ciężkim, bogatym w żelazo szkliwem, które w ogniu może przechodzić od głębokiej czerni przez brąz aż po rdzawą czerwień. A zarazem jest to nazwa stożkowatej formy czarki, w której to szkliwo dotarło do Japonii. Wypalano je w bardzo różnych miejscach, zarówno w Chinach, jak i w Japonii. To, co łączy te przedmioty, to nie pochodzenie, lecz to, co żelazo robi podczas stygnięcia.

Czym jest tenmoku?

Tenmoku (天目) oznacza ciemne, bardzo bogate w żelazo szkliwo oraz odpowiadającą mu formę chawan (czarki do herbaty) – nie region i nie konkretny piec. Zawartość tlenku żelaza w takich szkliwach wynosi zazwyczaj od ośmiu do dziesięciu procent, a więc znacznie więcej niż w zwykłym szkliwie popiołowym. Swój początek ma ono w piecach Jian w chińskiej prowincji Fujian, gdzie w okresie Południowej Song (1127–1279) wypalano w dużej liczbie czarno szkliwione czarki do herbaty. Ponieważ szkliwo nie jest związane ani z konkretną gliną, ani z konkretnym piecem, tenmoku pojawia się w wielu miejscach japońskiej ceramiki – zarówno w Seto, jak i w Kyōto czy w Mino. Tak samo traktują to pojęcie katalogi muzealne: Metropolitan Museum of Art odnotowuje japońskie prace z lat 90. XX wieku i pierwszej dekady XXI wieku po prostu jako „kamionkę ze szkliwem tenmoku”, bez podania pieca czy regionu. Tak samo traktują to pojęcie katalogi muzealne: Metropolitan Museum of Art odnotowuje japońskie prace z lat 90. XX wieku i pierwszej dekady XXI wieku po prostu jako „kamionkę ze szkliwem tenmoku”, bez podania pieca czy regionu.

W katalogach i listach handlowych pojawia się dlatego często określenie Tenmoku-yaki, mimo że końcówka -yaki zazwyczaj oznacza tradycję pieca lub miejsca. Chodzi tu o przedmiot ze szkliwem tenmoku, a nie o przedmiot z miejscowości o nazwie Tenmoku.

Góra Tianmu i mnisi, którzy przynieśli tę nazwę

Nazwa prowadzi do Chin, dokładniej do prowincji Zhejiang na południowy zachód od Szanghaju. Wznosi się tam Tianmu Shan, „Góra Niebiańskiego Oka”, na której zboczach znajdowały się klasztory szkoły Chan – tego kierunku buddyzmu, który w Japonii nosi nazwę zen. Japońscy mnisi, którzy studiowali tam między XII a XIV wiekiem, poznali w tych klasztorach mielony zielony herbatę oraz ciemne czarki, z których ją pito, i zabrali takie czarki ze sobą do domu. Chińskie znaki oznaczające Tianmu czyta się w języku japońskim jako Tenmoku – w ten sposób nazwa góry stała się nazwą gatunkową.

Godne uwagi jest to, że nazwa nie oznacza miejsca wytworzenia. Czarki wykonywano kilkaset kilometrów dalej na południe. Nazwa utrwala miejsce, w którym Japończycy zetknęli się z nimi po raz pierwszy – wczesny przypadek importu kulturowego, w którym to miejsce przeładunku nadało nazwę produktowi.

Piece Jian i rywalizacja o najlepszą herbatę

Klasyczne wzorce wytwarzano w piecach Jian koło Jianyang w prowincji Fujian; po chińsku czarki te do dziś nazywane są Jianzhan. Wypalano je w piecach smoczych, długich, wznoszących się po zboczu wzgórza konstrukcjach – najdłuższa dotąd wykopana konstrukcja tego typu mierzy ponad pięćdziesiąt metrów. Rozkwit tych czarek zawdzięczamy modzie okresu Song: Doucha, rywalizacji herbacianej, podczas której sproszkowaną herbatę ubijano w naczyniu do picia na gęstą, mlecznobiałą pianę. Im jaśniejsza i trwalsza piana, tym lepszy wynik – i tym ważniejsze było ciemne naczynie, na tle którego biel dawało się w ogóle ocenić. Czarki z tych pieców są dobrze udokumentowane: Metropolitan Museum of Art datuje swoje czarki do herbaty Jian na XI–XII wiek, czyli okres Song. Czarki z tych pieców są dobrze udokumentowane: Metropolitan Museum of Art datuje swoje czarki do herbaty Jian na XI–XII wiek, czyli okres Song.

Urzędnik i znawca herbaty Cai Xiang zapisał około 1050 roku, że herbata jest biała, dlatego najlepsze są czarne czarki; czarki z Fujian są głębokie i granatowoczarne, ze wzorem przypominającym sierść zająca. Także cesarz Huizong, sam autor traktatu o herbacie, w latach około 1110 przyznawał pierwszeństwo czarkom ze wzorem sierści zająca. Czarny kubek do herbaty nie był więc dziełem przypadku, lecz sprzętem turniejowym.

Co dzieje się z żelazem podczas wypału

Szkliwo tenmoku składa się w istocie z niewielu składników: skalenia, wapna lub popiołu drzewnego oraz wysokiego udziału tlenku żelaza. W temperaturach około 1300 stopni Celsjusza żelazo to przechodzi do roztworu w płynnej stopionej masie szkliwa. Decydujący nie jest szczyt wypału, lecz stygnięcie: stygnąca stopiona masa nie jest już w stanie utrzymać żelaza w pełni rozpuszczonego, staje się przesycona, a nadmiar tlenku żelaza wydziela się ponownie na powierzchni w postaci drobniutkich kryształów. To właśnie to wydzielanie daje metalicznie połyskujące wzory.

To, jak one wypadną, zależy od tempa. Jeśli piec stygnie szybko, na wzrost kryształów pozostaje niewiele czasu i szkliwo pozostaje jednolicie czarne. Jeśli stygnie powoli, kryształy rosną, a powierzchnia zyskuje rysunek. Jakie dokładnie związki żelaza przy tym powstają, jest do dziś przedmiotem badań materiałoznawczych nad czerepami ze starych pieców – co pokazuje, jak wiele warunków musi się złożyć na to pozornie proste, czarne szkliwo.

Nogime, Yuteki i bardzo rzadkie Yōhen

Z tego rodzaju krystalizacji wywodzi się kilka efektów wizualnych, które otrzymały własne nazwy. Nogime, po chińsku opisywane jako „sierść zająca”, tworzy cienkie, pionowo biegnące pasma, powstające, gdy bogaty w żelazo stop spływa po ściance naczynia, a kryształy gromadzą się wzdłuż tych ścieżek. Yuteki, „krople oleju”, to okrągłe, srebrzyście do niebieskawa mieniące się plamki, powstające w miejscach, w których pęcherzyki gazu przebiły powierzchnię szkliwa. Oba wzory można z doświadczeniem ukierunkować, lecz nigdy nie da się ich dokładnie przewidzieć. Dla wzoru Nogime na całym świecie przyjęło się angielskie tłumaczenie, którym posługuje się także Metropolitan Museum of Art, opisując nim swoje czarki z okresu Song: „hare’s-fur”, sierść zająca. Dla wzoru Nogime na całym świecie przyjęło się angielskie tłumaczenie, którym posługuje się także Metropolitan Museum of Art, opisując nim swoje czarki z okresu Song: „hare’s-fur”, sierść zająca.

Zupełnie osobne miejsce zajmuje Yōhen (曜変), czyli „mieniąca się przemiana”: ciemne plamy otoczone opalizującą aureolą w barwach błękitu i fioletu, dzięki czemu czarka, w zależności od padania światła, przywodzi na myśl rozgwieżdżone niebo. Według japońskiej tradycji zachowały się jedynie trzy kompletne czarki Yōhen; przechowywane są w Ryōkō-in kyōtoskiej świątyni Daitoku-ji, w Muzeum Fujita w Osace oraz w Seikadō Bunko w Tokio, a wszystkie trzy uznane są za Skarby Narodowe.

Jak rozpoznać czarkę Tenmoku po kształcie

Klasyczną czarkę Tenmoku łatwo rozpoznać: zwęża się stożkowato ku dołowi i stoi na uderzająco małym kōdai (stopce). Tuż poniżej brzegu biegnie wokół czarki delikatne przewężenie, w którym przy podnoszeniu znajdują oparcie palce. Zachowane egzemplarze chińskie są zdumiewająco do siebie podobne, mają zazwyczaj około dwunastu centymetrów szerokości i około siedmiu centymetrów wysokości. Wiele historycznych egzemplarzy nosi przy brzegu wąską metalową oprawę ze srebra lub miedzi, chroniącą cienko szkliwioną, delikatną krawędź.

Wąska stopka sprawia, że czarka jest górą cięższa, dlatego w ceremonii herbacianej podaje się ją tradycyjnie na lakierowanej podstawce, tenmoku-dai. Ci, którzy chcą kupić czarkę do matchy, rzadziej spotykają się z tą surową sylwetką niż z formą szeroką i przysadzistą – Tenmoku do dziś uchodzi w pomieszczeniu do ceremonii herbacianej za najbardziej formalne ze wszystkich naczyń.

Najwyższa ranga w pokoju herbacianym okresu Muromachi

We wczesnej japońskiej kulturze herbacianej naczynia sprowadzane z Chin, zwane karamono, ceniono wyżej niż wszelkie naczynia rodzime – a wśród karamono na czele stały czarki tenmoku. Kto ją posiadał, posiadał nie zwykłe naczynie do picia, lecz oznakę statusu najwyższej rangi, odnotowywaną w zbiorach szogunów Ashikaga i pokazywaną podczas spotkań. Kroniki podają, że chiński dwór cesarski na początku XV wieku wysłał czarki Jian jako dar dyplomatyczny dla szoguna.

Coś z tej szczególnej pozycji przetrwało aż do dzisiejszej praktyki herbacianej. Czarka tenmoku na swojej lakierowanej podstawce nie jest podawana od niechcenia; używa się jej, gdy herbatę przygotowuje się dla szczególnie zaszczyconego gościa lub gdy herbatę składa się w ofierze. To, co zaczęło się jako naczynie do rywalizacji chińskich smakoszy herbaty, w Japonii stało się uosobieniem ceremonialności.

Jak estetyka wabi zmieniła hierarchię wartości

W ciągu XV i XVI wieku zmienił się gust. Wraz z Muratą Jukō (1423–1502), uznawanym za wczesnego prekursora herbaty wabi, oraz mistrzami herbaty po nim, na pierwszy plan wysunęły się naczynia proste i nieregularne: rodzime wyroby z japońskich pieców oraz koreańskie miski na ryż, które nigdy nie były pomyślane jako dzieła sztuki. Za najwyższą wartość nie uchodziła już nieskazitelna chińska czarka importowa, lecz skromny przedmiot, na którym widać glinę i rękę garncarza. W zachowanym liście Jukō chodzi właśnie o to, by uczynić przenikliwą granicę między naczyniami chińskimi a japońskimi.

Nie oznaczało to wyparcia Tenmoku, lecz przesunięcie jego roli. Z najbardziej pożądanego przedmiotu kolekcjonerskiego stało się ono najbardziej formalnym naczyniem – imponującym, lecz właśnie dlatego niebędącym już tym, czym wyrażano nową, świadomie stonowaną estetykę herbaty.

Jak szkliwo trafiło do japońskich pieców

Dopóki czarki musiały być importowane, pozostawały nieosiągalnie drogie. Japońscy garncarze próbowali więc je odtworzyć – i udało się to najpierw tam, gdzie w ogóle wytwarzano wyroby szkliwione: w Seto, w dzisiejszej prefekturze Aichi. Od późnego XIII wieku powstawały tam naczynia wzorowane na chińskich pierwowzorach, obok imitacji celadonu także ciemno szkliwione czarki, które znane stały się jako Seto-Tenmoku. Według tradycji garncarz Katō Shirōzaemon, zwany Tōshirō, miał przywieźć tę metodę w XIII wieku z podróży do Chin; opowieść ta jest mocno zakorzeniona w tradycji, choć historycznie niepotwierdzona. Kto chciałby dalej prześledzić historię tego ośrodka pieców, znajdzie ją szerzej opisaną w naszym artykule o Seto-yaki.

Z Seto wiedza wędrowała dalej, między innymi do sąsiedniego regionu Mino. Japońskie wersje różniły się od chińskich pierwowzorów – inna glina, inne piece, często cieplejsze, bardziej brązowe odcienie – i właśnie w tym tkwi ich własny urok.

Tenmoku we współczesnych pracowniach

Tenmoku uchodzi wśród garncarzy za jedno z najbardziej wymagających szkliw w ogóle, ponieważ wynik zależy nie od temperatury maksymalnej, lecz od starannie prowadzonej krzywej stygnięcia. Tylko nieliczni japońscy ceramicy poświęcili się temu w pełni. Do najbardziej znanych na świecie należy Kamada Kōji, urodzony w 1948 roku i mieszkający w Kyōto, którego prace z kroplami oleju (yuteki) trafiły między innymi do kolekcji Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Współczesne piece gazowe i elektryczne dają dziś kontrolę nad procesem stygnięcia, o jakiej palacze z okresu Song mogli tylko marzyć – mimo to wynik wciąż nie jest przewidywalny.

Dla kolekcjonerów to właśnie w tym tkwi sedno. Ten, kto chce kupić czarkę chawan, której powierzchni nie da się powtórzyć po raz drugi w ten sam sposób, powinien sięgnąć po szkliwo tenmoku: kryształy układają się przy każdym wypale na nowo, a już nieznacznie inna grubość ścianki daje inny wzór.

Co trzyma się w dłoni

Wystarczy wziąć czarkę ze szkliwem tenmoku pod światło i powoli ją obrócić. U góry, przy brzegu, szkliwo rozlewa się cienko i prześwieca przez nie czerwonawa glina. Ku środkowi staje się bardziej nasycone, ciemny rysunek gęstnieje, a tuż nad stopką zastyga w ciężkim wałku – tam, gdzie stopiona masa zatrzymała się podczas stygnięcia. Na stopce glina pozostaje zazwyczaj nieszkliwiona i chropowata; to ona zdradza, z jakiej ziemi powstało dane naczynie. Właśnie to przejście od połysku do szorstkości stanowi o uroku, jakiego nie ma żadna równomiernie lakierowana zastawa przemysłowa.

W densho.art można znaleźć wykonane ręcznie unikaty japońskiej ceramiki, sprowadzane pojedynczo z Japonii, w tym egzemplarze o żelazistych, ciemnych szkliwach w tej tradycji. Ci, którzy chcą kupić japońską czarkę do herbaty o takiej głębi, powinni zwrócić uwagę przede wszystkim na przebieg szkliwa – to on opowiada o drodze, jaką przebył ogień.

Źródła i literatura

The Metropolitan Museum of Art: Tea bowl (Jian ware, „hare’s-fur“ glaze), nr inw. 79.2.1358, metmuseum.org.

The Metropolitan Museum of Art: Tea Bowl with Hare’s-Fur Decoration, nr inw. 29.100.227, metmuseum.org.

The Metropolitan Museum of Art: Large Tenmoku Bowl „Wind“, nr inw. 2017.688, metmuseum.org.

The Metropolitan Museum of Art: Six-Lobed Deep Bowl, nr inw. 2005.77, metmuseum.org.

Pasujące do tego tematu: nasze unikaty z kategorii Ceramika japońska / Chawan i yunomi

Zobacz teraz