Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Poradnik

Kakemono dla początkujących: który motyw sprawdzi się jako pierwszy eksponat kolekcji

Krajobraz, kwiaty i ptaki, enso czy smok: jaka grupa motywów sprawdzi się w pierwszym zwoju wiszącym – i po czym rozpoznać egzemplarz w dobrym stanie?
Zbliżenie na malowany ręcznie zwój (kakemono): dwa długoogoniaste ptaki na kwitnącej gałązce wiśni
W skrócie
Na pierwszy zwój wiszący (kakemono, japoński zwój malarski) lepiej niż kaligrafia zen zwykle sprawdzają się pejzaże (sansui) oraz obrazy z motywem kwiatów i ptaków (kachō-ga), ponieważ oddziałują bez znajomości tekstu i są dostępne w dużym wyborze do porównania. Ważniejszy niż wiek jest stan zachowania: lekkie zżółknięcie i drobne plamy po zawilgoceniu przy brzegu oprawy są normalne, natomiast rozdarty jedwab, pleśń i plamy pośrodku pola obrazu są krytyczne. Malowany ręcznie unikat, kopia pracowniana wykonana na podstawie znanego wzoru oraz druk powinny być wyraźnie rozróżnione. Kto chce zacząć od czegoś mniejszego, wybiera makuri (niezamontowany arkusz) lub shikishi.

Chwila, w której po raz pierwszy zaczyna się poważnie interesować zwojem wiszącym (kakemono), zwykle wiąże się z pewną bezradnością. Przed oczami pojawiają się pejzaże wykonane tuszem, kwitnące gałązki na jedwabiu, pojedynczy czarny okrąg na jasnym tle, smok pośród chmur – i wszystko to wydaje się zarazem obce i pociągające. Który z nich stanowi dobry początek? Uczciwa odpowiedź brzmi: ten, przed którym chętnie zatrzymuje się Pan/Pani rano. Między poszczególnymi grupami motywów istnieją jednak różnice, które ułatwiają lub utrudniają wejście w ten temat, a także kilka elementów samego obiektu, na które warto zwrócić uwagę od samego początku.

Co zwój wiszący robi na ścianie – i ile miejsca potrzebuje

Kakemono (japoński zwój wiszący) niemal zawsze ma format pionowy, i nie jest to zachcianka tradycji. Oprawa prowadzi wzrok od górnej listwy przez pas jedwabiu do pola obrazu, a dalej w dół, do drążka; zwój wiszący optycznie wyciąga wnętrze w górę. Jako regułę praktyczną można przyjąć, że w pełni zamontowane zwoje wiszące mierzą od około 170 do 200 centymetrów przy szerokości mniej więcej 40 do 60 centymetrów – samo malowidło zajmuje z tego często tylko połowę.

Dla początkujących oznacza to przede wszystkim: należy liczyć się z większą ilością potrzebnej ściany, niż sugerowałby sam motyw. Kakemono wisi swobodnie, bez oprawy i bez szkła, i potrzebuje wokół siebie spokojnej powierzchni, w przeciwnym razie oprawa traci swoje działanie. Wąska ściana między dwojgiem drzwi lub szczytowa ściana korytarza jest dlatego często lepszym miejscem niż duża, i tak już zapełniona ściana salonu.

Sansui: pejzaże, w które można wejrzeć

Sansui (山水, dosłownie „góra i woda”) to japońskie malarstwo pejzażowe i dla wielu jest ono najbardziej naturalnym punktem wejścia. Wodospad znikający między skałami, wioska rybacka we mgle porannej, Fuji za wzgórzem porośniętym sosnami: te obrazy nie wymagają wcześniejszej wiedzy. Ogląda się je jak przez okno i przy każdym spojrzeniu odkrywa się kolejny szczegół – łódź, pagodę, chatę, która za pierwszym razem ginęła we mgle.

Pod względem technicznym pejzaże są też wdzięcznym tematem. Żyją stopniowaniem tuszu i dużą ilością pustego tła, a puste tło znosi związane z wiekiem zżółknięcie lepiej niż malarstwo pokryte jednolitą powierzchnią koloru, w którym każde przebarwienie przesuwa nastrój kolorystyczny. Kto szuka spokoju i nie chce od razu wiązać się z określoną symboliką, rzadko się myli, wybierając pejzaż.

Kachō-ga: kwiaty i ptaki jako najłatwiejsze wprowadzenie

Kachō-ga (花鳥画, obraz kwiatowo-ptasi) to największa i chyba najbardziej ujmująca grupa motywów malarstwa japońskiego: wróbel na gałązce sosny, zimorodek nad kwiatem lotosu, piwonie na skale, dwa ptaki na kwitnącej gałęzi. Urok tkwi w obserwacji. Malarstwo to nigdy nie ma być jedynie dekoracyjne, lecz zdumiewająco precyzyjne – rozpoznaje się gatunek ptaka i widać, czy malarz kiedykolwiek widział to zwierzę w ruchu.

Za wyborem tego motywu dla początkujących przemawiają dwie rzeczy. Po pierwsze, obraz kwiatowo-ptasi nie wymaga rozumienia tekstu: działa natychmiast, nawet jeśli nie potrafi się odczytać ani jednego znaku. Po drugie, wybór jest duży, co umożliwia porównywanie – a porównywanie to najszybsza szkoła oka. Ci, którzy chcą kupić oryginalny japoński zwój wiszący, powinni obejrzeć obok siebie pięć lub sześć obrazów kachō-ga; różnica między rutynowo namalowanym a naprawdę obserwowanym kwiatem rzuca się wówczas w oczy niemal sama.

Bijin-ga i obrazy figuralne: kiedy w obrazie stoi człowiek

Bijin-ga (美人画, „obraz pięknej kobiety”) przedstawia kobiety w kimonie – czytające, nad stawem ogrodowym, pod gałązką wiśni, przed otwartą szafą na ubrania. Obok tego istnieje szeroka grupa innych obrazów figuralnych: uczeni, pustelnicy, wojownicy, matki z dziećmi. Takie obrazy są bezpośrednio dostępne, przy zakupie wymagają jednak większej staranności niż pejzaż, ponieważ twarze niczego nie wybaczają. Niepewna linia przy oku lub krzywo osadzone usta rzucają się w oczy od razu – i właśnie po tym można dobrze ocenić rękę malarza.

Prosimy zwrócić uwagę na subtelność linii włosów, na układ fałd kimono i na to, czy wzór tkaniny podąża za kształtem ciała, zamiast leżeć na nim płasko. W dobrych pracach włosy są poprowadzone pojedynczymi kreskami, a nie ułożone jako zwarta czarna powierzchnia. Obrazy figuralne mają ponadto większą obecność w przestrzeni niż pejzaże: kto je powiesi, zyska towarzystwo.

Kaligrafia zen i enso: trudniejsze, niż wyglądają

Enso, czyli koło narysowane jednym pociągnięciem pędzla podczas jednego oddechu, oraz kaligrafia zen z jej nielicznymi, lecz pełnymi mocy znakami, należą do motywów, które najsilniej przyciągają europejskich kolekcjonerów. To zrozumiałe: nic nie jest bardziej zredukowane, nic nie wpisuje się łatwiej we wnętrze urządzone w nowoczesnym stylu. Jako pierwszy nabywany obiekt kaligrafia nie jest jednak najprostszą drogą. Jej właściwa treść tkwi w tekście – na przykład „Każdy dzień jest dobrym dniem” lub „Kissako”, czyli „napij się najpierw herbaty” – a kto go nie zna, widzi jedynie formę.

Jeśli mimo to zechcą Państwo zacząć od kaligrafii, prosimy zwrócić uwagę, czy dołączone jest tłumaczenie, i poświęcić czas na przyjrzenie się prowadzeniu pędzla. Dobre pociągnięcie ma tempo, zmiany nacisku oraz suche miejsca, w których pędzel jedynie muska podłoże. Buddyjskie motywy obrazowe sytuują się pomiędzy nimi: Bodhidharma nakreślony kilkoma pociągnięciami tuszu albo śmiejący się Hotei opowiada obrazem i od razu niesie ze sobą ideę.

Smoki, bogowie szczęścia i mitologia: obrazy z przesłaniem

Smok nie jest w Japonii potworem, lecz istotą wody i nieba: sprowadzającym deszcz, strażnikiem, postacią opiekuńczą na sufitach świątyń. Jako zwój wiszący (kakemono) jest motywem dramatycznym – głowa i szpony wyłaniają się ostro z miękkiej masy chmur, często w czystym tuszu, często z bardzo precyzyjnie wypracowanym okiem, które unieruchamia spojrzenie patrzącego. Obok pojawiają się postacie takie jak Gama Sennin z jego ropuchą czy Jurōjin z żurawiem długowieczności, tradycyjnie wiązane z życzeniami długiego życia.

Te obrazy nigdy nie były dowolne, lecz związane z okazjami: Nowym Rokiem, urodzinami, ochroną domu. Dla osób zaczynających wynika z tego prosta zasada. Smok w ciemnych chmurach to obraz mocny, ale niecichy. Kto chce mieć tę energię w pomieszczeniu, otrzymuje dzieło o niezwykłej obecności; kto jest niezdecydowany, może zachować smoka na drugi zwój wiszący (kakemono).

Malowanie ręczne, kopia pracowniana czy druk – na czym polega różnica

Na rynku zwojów wiszących obok siebie funkcjonują trzy bardzo różne rzeczy, a poważny sprzedawca nazywa je jasno. Malowany ręcznie unikat to dzieło jednostkowe wykonane tuszem i farbą na papierze lub jedwabiu; istnieje dokładnie w jednym egzemplarzu. Kopia pracowniana lub szkolna również jest malowana ręcznie, lecz powstaje na wzór słynnego pierwowzoru – kopiowanie dawnych mistrzów w Japonii przez stulecia było częścią kształcenia i nie stanowi wady, dopóki jest określane jako kopia. I wreszcie istnieją reprodukcje: drzeworyty, światłodruki, sitodruki i współczesne druki cyfrowe, często starannie wykonane i porządnie oprawione.

Druk można rozpoznać zwykle z cierpliwością i przy świetle padającym pod kątem. Malowany ręcznie tusz układa się na podłożu w różnej grubości, na brzegach nieznacznie wnika we włókna i przy końcu kreski pokazuje miejsce, w którym pędzel został uniesiony. Druk pozostaje równomierny, pod lupą często rozpada się na raster i nie wykazuje efektu reliefu. Nie oznacza to, że jest gorszy – jest po prostu czymś innym i powinien być tak też oznaczony.

Realistyczna ocena stanu zachowania: co jest dopuszczalne, a co nie

Zwój wiszący (kakemono) z okresu Meiji lub Shōwa ma za sobą swoją historię i wolno mu ją okazywać. Lekkie zżółknięcie papieru, równomiernie pociemniałe podłoże jedwabne, delikatne fale na wstędze oraz kilka niewielkich plam po zawilgoceniu na brzegu obszycia to zjawiska normalne, które w niewielkim stopniu obniżają walor dzieła. Również zagięcia przebiegające w poprzek oprawy, nie dotykające samego malowidła, pozostają nieszkodliwe przy starannym zwijaniu.

Dokładniej należy przyjrzeć się trzem kwestiom: plamom po zawilgoceniu w środku pola obrazu, zwłaszcza na twarzy postaci lub na dużej jasnej powierzchni – dają się one usunąć jedynie przy znacznym nakładzie pracy. Rozdartemu lub kruchemu jedwabiowi, ponieważ jedwab z biegiem dziesięcioleci staje się kruchy i pęka najczęściej wzdłuż krawędzi zwoju. Oraz obszyciu, które odspaja się na dużej powierzchni lub wykazuje zacieki wodne. Egzemplarz, w którym tylko w jednym rogu odklejeniu ulega brokat, nadaje się do pracowni konserwatorskiej; egzemplarz ze śladami pleśni i zmiękczonym papierem rzadko bywa dobrym pierwszym nabytkiem.

Po czym poznać staranność oprawy

Obraz to tylko połowa. Drugą stanowi oprawa, czyli Hyōgu, i to ona wiele mówi o tym, jak poważnie potraktowano dane dzieło. Honshi, czyli właściwe malowidło, znajduje się na papierze lub na jedwabiu; dlatego montujący dobiera pasy jedwabnego brokatu, których wzór i kolor powinny być dostosowane do motywu – stonowany błękitnoszary do pejzażu tuszowego, ciepła złocista ochra do piwonii. Warto sprawdzić, czy szwy biegną prosto i czy pole obrazu znajduje się dokładnie na środku.

Drugą wskazówką są Jikusaki, czyli widoczne końcówki dolnego drążka. Kość, toczone drewno, ceramika lub laka świadczą o starannie wykonanej oprawie, błyszczące tworzywo sztuczne – o prostszej lub późniejszej wersji, choć nie jest to kryterium wykluczające. Sygnatura i pieczęć i tak stanowią część obrazu: świadomie umieszczone na pustej przestrzeni i będące elementem kompozycji. Jeśli dodatkowo dołączone jest Tomobako (sygnowane pudełko drewniane), jest to wyraźny atut.

Meiji, Taishō, Shōwa, Heisei: co okres oznacza w praktyce

Datowanie zwoju wiszącego (kakemono) jest dla początkujących przede wszystkim informacją praktyczną. Dzieła z okresu Meiji (1868–1912) oraz krótkiego okresu Taishō (1912–1926) mają około stu lat; częściej spotyka się przy nich jedwab jako podłoże obrazu, częściej pociemniałe tło i częściej potrzebę konserwacji, za to często także rzemieślniczą staranność, która później stała się rzadsza. Długi okres Shōwa (1926–1989) stanowi dziś największą część oferty, od rutynowej pracy na zamówienie po bardzo dobry jedyny egzemplarz. Prace z okresu Heisei (1989–2019) są zwykle w dobrym stanie i często wciąż znajdują się w oryginalnym pudełku.

Sam wiek niewiele mówi o jakości. Starannie namalowany obraz z okresu Shōwa w dobrym stanie jest jako pierwsze dzieło kolekcjonerskie niemal zawsze mądrzejszym wyborem niż uszkodzony starszy egzemplarz. Kto chce świadomie kupić antyczne kakemono, powinien od początku uwzględnić możliwy nakład na konserwację: nowe zamontowanie przez hyōgu-shi, czyli montera, kosztuje czas i pieniądze, a przy niektórych dziełach stanowi właściwą inwestycję.

Makuri i shikishi: początek o rozmiar mniejszy

Nie każdy pierwszy krok musi być kompletnym zwojem wiszącym (kakemono). Makuri to niezamontowany arkusz: gotowe malowidło, ale bez oprawy, bez listew i bez sznura do zawieszenia. W Japonii był to zwyczajowy stan, w jakim dzieło opuszczało pracownię – montaż następował później, w zależności od zastosowania. Makuri jest wyraźnie tańsze, zajmuje niewiele miejsca i można je później zamontować u specjalisty. Przechowywać należy je płasko i sucho, najlepiej między arkuszami bezkwasowego papieru.

Jeszcze mniejsze jest shikishi, kwadratowa tektura malarska ze złoto nakrapianym brzegiem, jako reguła orientacyjna o wymiarach około 24 na 27 centymetrów. Ustawia się je na stojaku lub osadza w prostej oprawie, a tradycyjnie było to format przeznaczony na wiersze, szybkie szkice tuszem i prace okolicznościowe. Oba te formaty stanowią uczciwe wprowadzenie: ten sam charakter pisma, ten sam materiał, tylko mniej nakładu wokół niego – i o jedną ścianę mniej, która musi pozostać wolna.

Wybór pierwszego zwoju wiszącego (kakemono) – i co dzieje się później

Najlepsza rada dotycząca pierwszego egzemplarza jest niespektakularna: proszę wybrać motyw, na który chce Pan/Pani patrzeć każdego dnia. Kakemono, przy którym zatrzymuje się Pan/Pani, przechodząc obok, z każdym dniem opłaca się nieco bardziej.

A potem zwykle idzie się dalej. Niemal nikt nie poprzestaje na jednym zwoju wiszącym, ponieważ dopiero przy drugim ujawnia się to, co właściwie stanowi istotę kakemono: zmiana na tej samej ścianie. W densho.art znajdą Państwo malowane ręcznie zwoje wiszące jako jedyne egzemplarze, które osobiście nabywamy w Japonii – pejzaże, obrazy z motywem kwiatów i ptaków, kaligrafię zen, smoki oraz malarstwo figuralne, a do tego makuri na skromny początek. Przeglądając ofertę, proszę zaufać obrazowi, przy którym Państwa wzrok się zatrzyma. To niemal zawsze właściwy wybór.

Pasujące do tego tematu: nasze unikaty z kategorii Malarstwo japońskie

Zobacz teraz