Satsuma-Yaki – kość słoniowa, kraklura i złoto z Kagoshimy
Spis treści
Wazon satsuma rozpoznaje się zwykle jeszcze zanim weźmie się go do ręki: to ciepłe, kremowe tło, po którym rozchodzi się sieć najdrobniejszych włoskowatych rys, a na nim kwiaty, liście i złote linie, rozmieszczone tak gęsto, jakby malarz nie chciał pozostawić niewykorzystanego ani centymetra kwadratowego. Kiedy podnosi się przedmiot, zaskakuje jego ciężar. Satsuma-yaki to nie porcelana, lecz kamionka – nieprzezroczysta, ziemista, pełna w dłoni. To właśnie z tego napięcia między przyziemnym czerepem a dworsko wykwintnym malarstwem czerpie swój urok ceramika z najdalszego południa Japonii. Oraz z historii, która zaczyna się od deportacji, a przez wystawy światowe XIX wieku prowadzi aż do europejskich gablot.
Czym jest Satsuma-Yaki?
Satsuma-yaki (薩摩焼) to japońska tradycja ceramiczna z dawnej prowincji Satsuma, na południu dzisiejszej prefektury Kagoshima na wyspie Kyūshū. Sięga ona do koreańskich garncarzy, którzy pod koniec XVI wieku zostali sprowadzeni do Japonii w trakcie kampanii koreańskich Toyotomiego Hideyoshiego. W odróżnieniu od słynnych pieców porcelanowych Japonii, Satsuma pracuje z kamionką, czyli z nieprzejrzystym, glinianym czerepem. Naprzeciw siebie stoją dwie główne linie: Shiro-Satsuma („białe Satsuma”) o kości słoniowej barwie korpusu, przejrzystym szkliwie, drobnym kryzysie (craquelé) i kolorowym malowaniu naszkliwnym ze złotem, pierwotnie zastrzeżone dla rodu książęcego Shimazu – oraz Kuro-Satsuma („czarne Satsuma”) z bogatej w żelazo gliny, z ciemnym szkliwem, będące codziennym naczyniem prostej ludności.
Koreańscy garncarze jako twórcy tradycji
Początek ceramiki z Satsuma można datować z niezwykłą precyzją. Gdy w 1598 roku wojska księcia Shimazu Yoshihiro powróciły z kampanii na Półwyspie Koreańskim, przywiozły ze sobą garncarzy – przekaz mówi zazwyczaj o około osiemdziesięciu osobach, choć podawane liczby są rozbieżne. Wylądowali oni w kilku miejscach na wybrzeżu Satsumy i zakładali tam piece tam, gdzie znajdowała się przydatna glina. Z tych początków rozwinęło się kilka linii pieców, z których trzy przetrwały do dziś: Naeshirogawa, Tateno i Ryūmonji. Również japoński rejestr tradycyjnego rzemiosła artystycznego wywodzi Satsuma-yaki od sprowadzonych przez ród Shimazu z Korei garncarzy okresu Joseon i wymienia trzy szkoły przekazywane aż do dziś. W Naeshirogawie, dzisiejszej dzielnicy Miyama w mieście Hioki, osiedliła się między innymi pochodząca z Korei rodzina Shim, która pod zjaponizowanym nazwiskiem Chin Jukan wytwarza ceramikę już w piętnastym pokoleniu, tworząc tym samym jedną z najdłużej nieprzerwanie trwających linii garncarskich Japonii.
Shiro-Satsuma – biel, która należała do książąt
Shiro-Satsuma, czyli biała Satsuma, to linia, która zasłynęła poza Japonią. Jej czerep powstaje z szlamowanej, w znacznej mierze ubogiej w żelazo gliny i po wypale nie pozostaje kredowobiały, lecz przybiera jasny odcień od koloru kości słoniowej po słomkowy. Na nim leży przezroczyste szkliwo, które podczas stygnięcia kurczy się wolniej niż glina pod spodem, tworząc przy tym ową delikatną sieć spękań, zwaną po japońsku Kannyū, a w Europie znaną jako kraklura. Wypala się tradycyjnie dwuetapowo: najpierw wypał wstępny w temperaturze od około 750 do 850 stopni, następnie wypał szkliwiący w temperaturze około 1250 stopni. Ponieważ przygotowanie tego materiału było pracochłonne, Shiro-Satsuma przez długi czas pozostawała zastrzeżona dla rodu Shimazu; najlepsze egzemplarze trafiały jako oficjalne dary do siogunatu i do zaprzyjaźnionych rodów książęcych.
Kuro-Satsuma – ciemna strona tej samej tradycji
Podczas gdy biel pozostawała w rezydencjach, na stołach w domach zwykłych mieszkańców gościło Kuro-Satsuma. Do czarnego Satsuma używa się bogatej w żelazo, wulkanicznej gliny z regionu, przetwarzanej bez oczyszczania, co nadaje naczyniu wyraźnie chropowatszą, bardziej ziarnistą skórę. Miejsce malarstwa zajmują ciemnobrązowe do głęboko czarnych szkliwa, często z jasnymi zaciekami popiołu; zdobienie odbywa się raczej poprzez reliefowe nacięcia i ślady szpachelki niż poprzez pracę pędzlem. Najsłynniejszym naczyniem tej linii jest Kuro-jōka, płaski, pozbawiony uchwytu dzbanek, w którym Shōchū – typowy dla Kagoshimy trunek destylowany – rozcieńcza się wodą i podgrzewa. Kuro-Satsuma nie jest zatem wyrobem kolekcjonerskim, lecz ceramiką użytkową, która do dziś ma swoje stałe miejsce w codziennym życiu Kagoshimy.
Nishikide i Kinrande: kolor i złoto na szkliwie
Obraz, jaki większość ludzi kojarzy z ceramiką z Satsuma, powstał dopiero około 1800 roku. W tym czasie w Satsuma upowszechniło się malarstwo Nishikide, „dekor brokatowy”, w którym już wypalony i pokryty szkliwem czerep malowano kolorowymi farbami szkliwnymi – żelazistą czerwienią, głęboko nasyconym błękitem, zielenią, żółcią i stonowanym fioletem. Wkrótce potem doszedł dekor złoty, określany jako Kinrande. To malowanie naszkliwne wymaga kolejnego, wyraźnie chłodniejszego wypału, zwykle poniżej 900 stopni, podczas którego kolory łączą się ze szkliwem, nie doprowadzając go do spłynięcia. Ponieważ leżą na wierzchu, linie są minimalnie wypukłe – dobry dekor Satsuma wyczuwa się dotykiem, zanim przyjrzy się mu bliżej. W spotęgowanej formie ta plastyczna technika nakładania nazywana jest Moriage.
Dlaczego satsuma nie jest porcelaną
Satsuma do dziś jest w handlu często oferowana jako porcelana, co jest merytorycznie błędne. Metropolitan Museum of Art konsekwentnie klasyfikuje dzban do wina satsuma z 1820 roku nie jako porcelanę, lecz jako twardo wypalony fajans z błyszczącym, spękanym szkliwem. Różnicę można sprawdzić gołym okiem i opuszkiem palca: scherben satsuma jest nieprześwitujący, nawet gdy przyłoży się go do lampy, przy stuknięciu wydaje głuchy, a nie dźwięczny dźwięk i niemal zawsze pokryty jest delikatnym spękaniem (craquelé). Porcelana z Arita lub zastawa eksportowa wysyłana przez port Imari jest natomiast twarda, biała, cienka i lekko prześwitująca, a sieć spękań tu nie występuje. Wizualnie najbliżej satsumy jest porcelana kutani, która również w dużej mierze wykorzystuje barwy naszkliwne i złoto – wśród kolekcjonerów panuje zasada: jeśli coś wygląda jak satsuma, ale jest porcelaną, najczęściej jest to kutani. Kto chce kupić ceramikę japońską, powinien znać tę różnicę, ponieważ decyduje ona o wyglądzie, wadze i sposobie użytkowania.
Paryż 1867 i Wiedeń 1873: droga do Europy
Satsuma stała się znana w Europie dzięki wystawom światowym. Na Wystawie Światowej w Paryżu w 1867 roku księstwo Satsuma wystąpiło z własną prezentacją, oddzielnie od delegacji szogunatu – japoński rejestr tradycyjnego rzemiosła artystycznego datuje właśnie na ten występ moment, w którym nazwa Satsuma stała się znana na całym świecie – był to gest polityczny tuż przed przełomem restauracji Meiji, który zarazem sprawił, że nazwa Satsuma na trwałe zapadła w pamięć europejskiej publiczności. Prawdziwy przełom przyniosła jednak Wystawa Światowa w Wiedniu w 1873 roku, na której Japonia po raz pierwszy zaprezentowała się kompleksowo jako naród, co mocno rozpaliło fascynację sztuką japońską, zwaną japonizmem. Z Satsumy trafiły tam między innymi sięgające wzrostu człowieka okazałe wazy zdobione w dekorze nishikide, wykonane w pracowni dwunastego Chin Jukana, które wzbudziły duże zainteresowanie. Od tego momentu „Satsuma” była na Zachodzie pojęciem powszechnie znanym.
Boom eksportowy i jego cena
Sukces pociągnął za sobą produkcję, która z Kagoshimą miała już wkrótce wspólną tylko nazwę. W Kyoto, Tokio, Nagoi, Jokohamie i Kōbe powstawały pracownie malarskie, które sprowadzały białe półfabrykaty lub same je wytwarzały i zdobiły w stylu Satsuma; setki malarzy pracowało na potrzeby eksportu. Według szacunków tylko niewielka część towaru sprzedawanego na całym świecie jako „SATSUMA” rzeczywiście pochodziła z prowincji Satsuma. Dla zachodniego gustu dekoracje stawały się coraz gęstsze – wzory takie jak Hanazume, „wypełnienie kwiatami”, pokrywają całe naczynia bez wolnej powierzchni. Od połowy lat 80. XIX wieku jakość wyraźnie ucierpiała wskutek masowej produkcji, a w latach 90. XIX wieku ocena towaru eksportowego przez zachodnich krytyków wypadała coraz surowiej. Do dziś w przypadku Satsumy dzieła mistrzowskie i towar masowy leżą przez to niezwykle blisko siebie.
Kyō-Satsuma i kwestia pochodzenia
Część tej produkcji zasługuje jednak na coś więcej niż pobłażliwość. W Kyoto, gdzie w dzielnicy Awata od dawna powstawała subtelnie malowana ceramika, wraz z Kyō-Satsuma rozwinęła się odrębna, technicznie bardzo wymagająca odmiana tego stylu; warsztat Kinkōzan stał się w ogóle największym eksporterem tej ceramiki. Pod względem malarskim najlepsze wyroby z Kyoto w niczym nie ustępują pracom z Kagoshimy, a rynek wycenia je dziś odpowiednio. Dla kolekcjonerów oznacza to, że Satsuma określa dziś w równej mierze sposób wykonania, co miejsce pochodzenia. Kto chce ustalić pochodzenie danego przedmiotu, zwraca uwagę mniej na często namalowany herb rodu Shimazu – krzyż w kole, który w handlu eksportowym stał się jedynie konwencją – a bardziej na czerep, szkliwo i pewność prowadzenia pędzla.
Formy i motywy ceramiki z Satsuma
Repertuar form jest bogatszy, niż mogłaby sugerować opinia o towarze gablotowym. Obok waz i naczyń z pokrywkami powstawały kōro (naczynia do kadzenia), figuralne okimono (figury dekoracyjne), talerze, misy oraz – zgodnie z tradycją herbacianą Kagoshimy – chawan (czarki do herbaty) i inne przybory do herbaty. Motywy podążają za rytmem roku: chryzantemy, w Japonii symbol długowieczności, a zarazem symbol cesarski, liście klonu jako symbol jesieni, sosna i kwiat śliwy, a do tego pejzaże i sceny figuralne. Na jasnym, lekko mieniącym się tle malowidła te sprawiają wrażenie spokojniejszych niż na lśniąco białej porcelanie – to jeden z powodów, dla których wiele osób, które chcą kupić japońską wazę, sięga właśnie po Satsuma: kość słoniowa łagodzi ostrość kolorystyki i sprawia, że zaskakująco dobrze komponuje się ona z drewnianymi meblami i papierem.
Satsuma-yaki dzisiaj
Tradycja bynajmniej nie stała się reliktem muzealnym. W styczniu 2002 roku Satsuma-yaki zostało oficjalnie uznane przez japońskie Ministerstwo Gospodarki za tradycyjne rzemiosło artystyczne (Dentōteki Kōgeihin) – wyróżnienie, które jest związane z udowodnioną pracą ręczną oraz z użyciem przekazywanych z pokolenia na pokolenie materiałów. W związku wytwórni Satsuma prefektury Kagoshima zrzeszonych jest dziś niemal czterdzieści pracowni, w większości kontynuujących tradycję trzech starych linii pieców: Naeshirogawa, Tateno i Ryūmonji. Niektóre pracują wyłącznie w białym wątku, niektóre w czarnym, wiele w obu. Wioska garncarzy Miyama, w której potomkowie koreańskich rzemieślników żyją i pracują do dziś, jest przy tym czymś więcej niż tylko miejscem na mapie – to miejsce, w którym ta historia się zaczęła.
Kawałek Kagoshimy na Państwa półkę
Dobry przedmiot satsuma żyje drugim spojrzeniem: drobnymi pęknięciami widocznymi dopiero w świetle padającym pod kątem, lekko wypukłymi złotymi liniami wyczuwalnymi opuszkiem palca, kwiatami, z których każdy namalowany jest osobno i dlatego nigdy nie jest całkiem identyczny z innym. W densho.art można znaleźć wykonane ręcznie unikaty japońskiej ceramiki, sprowadzane pojedynczo z Japonii – w tym przedmioty ukazujące to połączenie kości słoniowej barwy scherbenu z misternym malowaniem naszkliwnym. Osoby poszukujące japońskiego dzieła sztuki na prezent, które można zarówno wystawić, jak i używać, znajdą w tej tradycji niezwykle dużo możliwości – od cichej czarki do herbaty po wazon, który potrafi nieść na sobie całe pomieszczenie.
Źródła i literatura
Traditional Crafts Aoyama Square (japoński rejestr tradycyjnego rzemiosła artystycznego): SATSUMA Yaki (Ceramics), kougeihin.jp.
The Metropolitan Museum of Art: Wine pot, nr inw. 23.225.349a, b, metmuseum.org.
The Metropolitan Museum of Art: Miniature Jar with Cover, nr inw. 46.39.12a, b, metmuseum.org.
The Metropolitan Museum of Art: Cup, nr inw. 17.118.85, metmuseum.org.
Pasujące do tego tematu: nasze unikaty z kategorii Ceramika japońska
Zobacz teraz